Klawiatura mechaniczna dedykowana graczom powinna charakteryzować się, przede wszystkim, niezawodnością podczas wirtualnych potyczek i bardzo dobrą ergonomią do pracy na co dzień. Taki właśnie jest model XPG Summoner, o którym chciałbym Wam nieco opowiedzieć.
XPG, czyli gamingowa marka firmy ADATA, zyskuje coraz większą popularność. Dzieje się tak, przede wszystkim, za sprawą konsekwentnego rozszerzania portfolio dostępnych produktów. Uznane na rynku dyski SSD i pamięci RAM serii Gammix i Spectrix to stabilny trzon marki, rozbudowywany o urządzenia peryferyjne, systemy chłodzenia procesora czy słuchawki.
Jednym ze wspomnianych urządzeń peryferyjnych jest klawiatura mechaniczna XPG Summoner, którą otrzymałem na testy kilka tygodni temu. Przygotowanie recenzji zajęło mi sporo czasu, ponieważ klawiatura to jedno z tych urządzeń, do których musimy się przyzwyczaić, by w pełni docenić jego możliwości.
Przez ten czas używałem jej, co najważniejsze, do grania, ale też tworzenia publikacji dla serwisów Tabletowo i oiot.pl. Przez cały ten czas, klawiatura spisywała się na prawdę nieźle, z biegiem czasu stając się moim preferowanym narzędziem do pracy z dłuższymi tekstami. Oto, w jaki sposób zaskarbiła sobie moją sympatię.
XPG Summoner – specyfikacja techniczna
Słowo summoner (ang. przywoływacz) w nazwie klawiatury, w pierwszej kolejności skojarzyło mi się z grą League of Legends i doskonale znaną mapą Summoner’s Rift. Takie skojarzenie spowodowało, że to właśnie LOL stał się jedną z gier, w których ją testowałem. A było co testować, ponieważ XPG Summoner to klawiatura o naprawdę ciekawej specyfikacji technicznej:
Model | XPG Summoner |
Typ | Klawiatura mechaniczna |
Przełączniki | Cherry MX RGB Silver |
Anti-ghosting | Tak, 100% klawiszy |
Waga | 951 gram (bez podpórki na nadgarstki) |
Wymiary | 449 x 135 x 44 mm |
Klawisze makro | Tak, 5 |
Podświetlenie | Tak, RGB, w klawiszach (Cherry MX RGB) |
Próbkowanie | 1000 Hz |
Żywotność klawiszy | Ponad 50 milionów naciśnięć |
Łączność przewodowa | 2 x USB 2.0 (odrębny dla klawiatury i dodatkowego portu) |
Siła nacisku do aktywacji przełącznika | 45 g |
Punkt aktywacji | 1,2 mm |
Charakterystyka pracy przełącznika | Liniowa |
Dodatkowe akcesoria | Podpórka magnetyczna, czerwone klawisze WASD, strzałki i Fn |
Oprogramowanie towarzyszące | XPG Prime |
Tryby podświetlenia | Statyczny, oddech, spust, eksplozja, cykl kolorów, fala kolorów, tylko WASD, własny (w XPG Prime) |
Pełna specyfikacja | Strona internetowa producenta |
Cena | 499 zł |
Tym, co w specyfikacji wyróżnia się na pierwszy rzut oka, są przełączniki Cherry MX RGB Silver – bardzo szybkie, o liniowej charakterystyce, a przy tym niezbyt głośne. To właśnie dzięki nim, moim zdaniem, klawiatura, mimo swojego przeznaczenia, nabrała bardzo fajnego, uniwersalnego charakteru.
Warto zwrócić uwagę również na dołączone akcesoria, o których wielu producentów zapomina. Dodatkowe, kolorowe klawisze, gdzieniegdzie wymagają dopłaty, albo nie są dostępne wcale – tutaj znajdziemy je w pudełku. Oczywiście, co kto lubi, ale zawsze lepiej mieć, niż nie mieć. Producent pokusił się również o dołączenie magnetycznej podpórki na nadgarstki. Przyznam, że korzystałem z niej chętnie i często.
Elementem specyfikacji, na który zwraca uwagę praktycznie każdy, jest również cena produktu. W przypadku XPG Summoner, mówimy o kwocie około 500 złotych. Zdaję sobie sprawę, że dla zdecydowanej większości użytkowników komputerów, to naprawdę bardzo dużo, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wciąż znajdziemy w sklepach klawiatury za kilkanaście złotych.
Tutaj jednak diabeł tkwi w szczegółach, a konkretnie w przełącznikach. Każdy, kto kiedykolwiek korzystał z klawiatury wyposażonej w przełączniki Cherry MX, docenił to, jak bardzo poprawiają komfort podczas grania i w trakcie pracy. Dodatkowo, cena XPG Summoner wcale nie odbiega od tego, ile kosztują produkty konkurencyjne.
Niestety, za wysoki komfort użytkowania, większą precyzję działania i wydłużony okres eksploatacji trzeba odpowiednio zapłacić, jednak, uwierzcie mi, warto.
Rozpakowanie, pierwsze wrażenia
Nabywca XPG Summoner otrzymuje klawiaturę w czarnym pudełku, ozdobionym czerwonymi wstawkami i wizerunkiem produktu znajdującego się wewnątrz. Znajdziemy na nim również informacje o kluczowych cechach klawiatury, w tym tą o zastosowaniu przełączników Cherry MX.
Wewnątrz, poza samą klawiaturą, znajdziemy wspomniane wyżej podpórkę na nadgarstki oraz 9 czerwonych klawiszy, którymi, na życzenie gracza, można zastąpić strzałki, WASD i przycisk Fn. Znalazło się również miejsce na niezbędną dokumentację.
Po wyjęciu z pudełka, klawiatura sprawia wrażenie solidnej i wystarczająco ciężkiej. Już od pierwszych chwil można przeczuwać, że nie będzie problemu z utrzymaniem stabilnego położenia na biurku.
Zastosowana na klawiszach czcionka, wydaje się być wyraźna, co sprzyja ergonomii korzystania z klawiatury. Poza przełącznikami mechanicznymi, na klawiaturze znajdziemy przycisk do szybkiego wyciszania dźwięków, rolkę do płynnej regulacji głośności oraz trzy diody wskazujące tryb pracy klawiatury (Num Lock, Caps Lock, tryb Gaming). Jedynym smaczkiem stylistycznym jest logo XPG, zlokalizowane nad strzałkami.
Pod klawiszami producent umieścił metalową płytkę, nadającą XPG Summoner elegancji i wrażenia korzystania z produktu wysokiej jakości. Niestety, płytka wystaje poza obrys konstrukcji klawiatury. Zaliczam to do mankamentów, ponieważ producent nie pokusił się o jakiekolwiek zaoblenie jej ostrych krawędzi. Co prawda wystająca, metalowa krawędź nie jest na tyle ostra, by móc się dotkliwie skaleczyć, ale kontakt z nią to żadna przyjemność.
Poniżej metalowej płytki znajduje się plastikowy korpus urządzenia, zakończony czterema podkładkami antypoślizgowymi – po jednej na każdy róg klawiatury oraz nóżki umożliwiające podniesienie górnej części urządzenia. W moim przypadku okazały się zupełnie niepotrzebne.
Na tylnej ścianie klawiatury znajduje się wyjście kabla USB (solidny, gruby przewód w oplocie, o wystarczającej długości) oraz dodatkowe gniazdo USB 2.0, do szybkiego podłączenia, na przykład, pamięci zewnętrznej.
Dostępna w pudełku podpórka na nadgarstki dołącza się do klawiatury przy pomocy magnesów. Wykonana została ze skóry ekologicznej (mimo to, całkiem przyjemnej w dotyku) i ozdobiona okrągłym logotypem XPG. W moim przypadku okazała się naprawdę przydatnym dodatkiem, za który, w tym miejscu, muszę pochwalić producenta.
XPG Summoner, mimo gamingowego przeznaczenia, prezentuje się naprawdę elegancko. Dodatkowego pazura można jej nadać, podmieniając wybrane klawisze na czerwone. Ja jednak jestem zwolennikiem jej oryginalnej wersji – na biurku prezentuje się naprawdę zacnie.
Instalacja i konfiguracja
By korzystać z pełni możliwości klawiatury, po jej podłączeniu do komputera należy zainstalować dostarczane przez XPG oprogramowanie XPG Prime, dostępne na stronie internetowej producenta. W moim przypadku, by móc w pełni korzystać z funkcjonalności XPG Prime, musiałem jeszcze zaktualizować wewnętrzne oprogramowanie klawiatury, co okazało się szybką, bezproblemową czynnością.
Oprogramowanie dodatkowe jest schludne i całkiem przejrzyste, a przy tym funkcjonalne. Umożliwia wszystko to, czego oczekujemy od tego typu rozwiązania: zmianę przypisania konkretnych klawiszy, nagrywanie makr, zmianę zachowania trybu Gaming oraz możliwość wyboru trybu podświetlenia i zdefiniowania własnego.
Warto pamiętać, by przy instalacji oprogramowania założyć konto, umożliwiające zapis ustawień w chmurze. W przeciwnym razie, korzystając z konta gościa, niepotrzebnie narażamy się na możliwość ich utraty. Ta może być szczególnie dokuczliwa w przypadku, gdy poświęciliśmy sporo czasu na zdefiniowanie własnego, ulubionego podświetlenia czy makr, z których korzystamy najczęściej.
Do dyspozycji, poza własnym, indywidualnym trybem podświetlenia, konfigurowanym w XPG Prime, mamy następujące, predefiniowane style:
- Podświetlenie statyczne,
- Oddech,
- Spust,
- Eksplozja,
- Cykl kolorów,
- Fala kolorów,
- Tylko WASD.
Każdy znajdzie tu coś dla siebie, od zwolenników delikatnego, stonowanego podświetlenia całości jednym kolorem, po miłośników jaskrawych, tęczowych efektów.
Gdy już skonfigurowaliśmy wszystkie potrzebne funkcje, a klawiatura świeci dokładnie tak, jak tego oczekujemy, pora przejść do jej codziennej eksploatacji w grach i pracy biurowej.
XPG Summoner jako klawiatura dla gracza
Działanie recenzowanej klawiatury w grach sprawdziłem, przede wszystkim, w Call of Duty: Modern Warfare oraz League of Legends, czyli tam, gdzie liczy się szybkość naciskania kolejnych klawiszy. Z ciekawości zagrałem również w dwie gry sportowe, które, co do zasady, powinno się ogrywać na padzie, jednak w mojej opinii świetnie nadają się do weryfikacji anty-ghostingu i precyzji działania przełączników: FIFA 20 i stara, ale wciąż wywołująca uśmiech na twarzy Virtua Tennis 4.
Po kilkudniowym przyzwyczajeniu się do nowej klawiatury odkryłem, że gra mi się na niej zaskakująco przyjemnie, a co najważniejsze, ani raz się nie zawiodłem. Nigdy nie przydarzyła mi się sytuacja, w której miałem ochotę wyrzucić ją za okno albo roztrzaskać o podłogę, bo któreś polecenie nie zostało zrealizowane. Przełączniki, istotnie, działają naprawdę błyskawicznie i – co bardzo ważne – po prostu pewnie. XPG Summoner, z czystym sumieniem, mogę polecić każdemu graczowi.
XPG Summoner jako klawiatura do pracy
Moja praca to, przede wszystkim, tworzenie dłuższych i krótszych tekstów, co oznacza, że klawiatura jest dla mnie praktycznie najważniejszym narzędziem, służącym do wykonywania codziennych obowiązków. Co prawda zajęło mi chwilę, by przyzwyczaić się, jakiś czas temu, do korzystania z klawiatury mechanicznej, jednak obecnie nie wyobrażam sobie, by mój komputer wyposażony był w jakiekolwiek inne rozwiązanie.
To nieco dziwne, ale równie dobrze, co z klawiatur mechanicznych, o dość długim skoku klawisza, korzysta mi się z tych montowanych przez producentów w ultramobilnych laptopach. Jak na ich tle prezentuje się XPG Summoner?
Powiem krótko: już po kilku niedługich artykułach, testowana klawiatura stała się moim ulubionym narzędziem do tworzenia dłuższych tekstów. Linearna, szybka praca przełączników Cherry MX Silver sprawia, że na XPG Summoner pisze się naprawdę szybko i bardzo wygodnie. Warto również wspomóc się dołączoną podpórką na nadgarstki. Jej zastosowanie bardzo pomaga w likwidacji dyskomfortu odczuwanego w nadgarstkach podczas pracy nad dłuższymi materiałami.
Uniwersalność XPG Summoner bardzo przypadła mi do gustu. To jedna z najwszechstronniejszych klawiatur, jakie przyszło mi testować.
Propozycja warta rozważenia
Klawiatura XPG Summoner to urządzenie, które po prostu ma coś w sobie, choć, z całą pewnością, nie jest najlepszą klawiaturą, jaką można kupić. Bolączki wieku dziecięcego, takie jak sporadycznie niestabilna praca oprogramowania towarzyszącego czy ostra, nieprzyjemna krawędź metalowej płytki pod klawiszami to mankamenty, nad którymi producent będzie musiał jeszcze popracować.
Poza nimi, to bardzo elegancka, uniwersalna, wygodna i niezawodna klawiatura, na której można polegać zarówno w pracy, jak i w rozrywce. W swojej półce cenowej, z pewnością warto rozważyć jej zakup.