Producenci smartfonów nie mają lekko w Europie. Nie wygląda to zbyt dobrze

smartfony smartphones fot. Tabletowo.pl

fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Drugi kwartał tego roku, co raczej nie powinno być dużym zaskoczeniem, okazał się niezbyt korzystny dla wielu producentów smartfonów, chociaż niektórzy zaliczyli wzrosty. Europejski rynek smartfonów znacząco się jednak skurczył.

Wyraźnie widoczne spadki

Już wcześniej mogliśmy usłyszeć, że w ujęciu globalnym wolumen dostaw smartfonów zmniejszył się względem poprzedniego roku. Dane pokazują, że w drugim kwartale tego roku mieliśmy do czynienia z wynikami gorszymi o 9%. Wpływ na globalne wyniki miała też sytuacja w Europie, która – podobnie jak reszta świata – od wielu miesięcy musi mierzyć się z licznymi problemami, w tym również coraz szczuplejszymi portfelami obywateli.

Jak wynika z nowego raportu, opublikowanego przez Counterpoint Research, który obejmuje drugi kwartał 2022 roku w Europie, dostawy smartfonów zmniejszyły się o 11% rok do roku, a więc jeszcze bardziej niż w ujęciu globalnym. Łącznie dostawy wyniosły 40,3 mln sztuk, czyli zauważalnie mniej niż w Q2 2021, gdy było to 45 mln sztuk.

(fot. Counterpoint Research)
Sytuacja w Europie niestety pozostaje ponura. Wiele krajów w Europie zbliża się do recesji, a wewnętrzne napięcia polityczne w wielu krajach, także poza Rosją i Ukrainą, narastają, na przykład we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Mamy jednak nadzieję, że najniższy poziom został osiągnięty i trajektoria powinna wkrótce zmienić się w górę, ale ożywienie będzie prawdopodobnie długie i powolne.Jan Stryjak, zastępca dyrektora Counterpoint Research

Dostawy smartfonów w Europie – niektórzy zyskali, inni straci

Według danych Counterpoint Research, Samsung, lider europejskiego rynku smartfonów (32% udziałów), może pochwalić się lepszymi wynikami niż w zeszłym roku. W przypadku południowokoreańskiego producenta odnotowano 13 mln dostarczonych smartfonów, co przełożyło się na wzrost na poziomie 9% rok do roku. Apple, zajmujące drugą pozycję (24%), „urosło” o 3% i dostarczyło 9,6 mln iPhone’ów.

(fot. Counterpoint Research)

Xiaomi, które jeszcze rok temu znajdowało się przed firmą Tima Cooka, w drugim kwartale tego roku musi pogodzić się ze sporo gorszymi wynikami. Dostawy spadły bowiem aż o 39%, do 7,5 mln smartfonów. Drugi producent z Chin, znajdujący się w pierwszej piątce, również nie ma powodów do świętowania – OPPO dostarczyło 2,1 mln urządzeń i odnotowało spadek o 26%. Niewykluczone, że część klientów Xiaomi i OPPO przejęła marka realme, która dostarczyła 1,3 mln smartfonów i „urosła” o 21%, co pozwoliło jej zająć 5. miejsce na europejskim rynku.

Mimo iż Samsung, a także Apple, czyli najwięksi gracze zwiększyli dostawy, to ogólny wolumen dostaw smartfonów w Europie wyraźnie się zmniejszył – jak już wcześniej wspomniałem o 11%. Odczuli to także producenci spoza piątki największych graczy na Starym Kontynencie. Wszystkie pozostałe firmy, ujęte łącznie w kategorii „Others”, zaliczyły wynik gorszy o 11%.

Najpewniej sytuacja w kolejnych kwartałach nie będzie wyglądać zbyt imponująco. Nic nie wskazuje na to, aby miała nagle znacząco się polepszyć, a przed nami jeszcze zima i najpewniej dość wysokie rachunki za ogrzewanie domów. Wzrost opłat z pewnością zniechęci wiele osób do wymiany aktualnie używanego smartfona.

Exit mobile version